fot. Pexels.com

Nadszedł czas wysyłania, otrzymywania i składania PIT-u. Sezon ten potrwa do końca kwietnia. Co grozi nam w przypadku niewykonania tego obowiązku w terminie?

PIT 2021 – ważne daty

Przede wszystkim warto wiedzieć, jakie deadline’y obowiązują w przypadku rozliczenia podatkowego za 2020 rok.

Należy pamiętać, że ostateczny termin dostarczenia PIT-36 mija 30 kwietnia 2021 roku. Zaś najwcześniejszy termin, od kiedy możemy złożyć zeznanie podatkowe, to 15 lutego 201 roku.

Oczywiście, aby to zrobić, najpierw musimy otrzymać PIT od pracodawcy. Jego obowiązkiem jest wysłać go do pracownika do 1 marca. Zazwyczaj termin ten przypada na ostatni dzień lutego, w tym roku jednak 28 lutego przypada w niedzielę, dlatego też owa data została przedłużona o jeden dzień. Pracodawca ma również obowiązek wysłania naszej deklaracji PIT do 31 stycznia następującego po roku podatkowym. Pamiętaj o tym, jeśli to ty zatrudniasz pracowników bądź prowadzisz samodzielną księgowość

fot. Pexels.com

Im wcześniej, tym lepiej

Tak, jak w przypadku większości obowiązków – PIT-u lepiej nie zostawiać na ostatnią chwilę. Oczywiście, przede wszystkim ze względu na konsekwencje niezłożenia zeznania podatkowego. Jednak szybsze dokonanie tego obowiązku może wiązać się z korzyściami dla podatnika. Jeśli wybierzemy elektroniczny sposób rozliczenia, w przypadku nadpłaty podatku otrzymamy należne nam pieniądze w przeciągu zaledwie 45 dni. Od nas zależy więc, czy dostaniemy dodatkową gotówkę już kwietniu, czy na przykład dopiero w czerwcu.

Co ważne, daty dotyczące otrzymywania PIT są takie same w przypadku osób niepełnoletnich, które były zatrudnione w 2020 roku.

Przed wypełnieniem PIT-u dobrze byłoby sprawdzić zasady ulg podatkowych. Obecnie w większości są one takie same, jak te, które zostały ustalone na rok 2019, doszło jednak kilka nowych, dotyczących pandemii. 

fot. Pexels.com

Co w przypadku spóźnienia?

Zdarzyło się to już niejeden osobie i na pewno zdarzy się jeszcze nieraz w przyszłości – zbyt późne złożenie deklaracji podatkowej. Jest to oczywiście niezgodne z prawem i za takie spóźnienie możemy spodziewać się kary. Kodeks karny skarbowy jest w tym wypadku bardzo stanowczy. Każde uchybienie w przypadku w trakcie rozliczania PIT-u stanowi już podstawę do ukarania podatnika. Zazwyczaj kara przybiera formę grzywny pieniężnej. Jej kwota może bardzo się wahać: od około 200 aż do 4000 zł.

Wykroczenie skarbowe popełnia podatnik, który jest dłużny urzędowi skarbowemu kwotę mniejszą niż pięciokrotność najniższej płacy krajowej. W tym wypadku mandat za spóźnione złożenie PIT wyniesie od 1/10 do dwukrotności aktualnej stawki minimalnej płacy.

Jednak po przekroczeniu tej kwoty sprawa będzie traktowana już jako przestępstwo skarbowe. Wówczas nasza sprawa trafia do sądu, czeka na nas także większa grzywna: może ona wynieść nawet dwudziestokrotność pensji minimalnej. Naliczone zostaną również odsetki za zwłokę.

Konsekwencją niezłożenia zeznania podatkowego jest również utrata pewnych przywilejów. Nie będziemy mogli na przykład wpłacić 1% podatku na wybraną przez nas Organizację Pożytku Publicznego lub rozliczyć się razem z małżonkiem czy też jako osoba samotnie wychowująca dziecko. Nie uzyskamy także ulgi przysługującej nam z racji oddawania krwi.

Złożenie „czynnego żalu”

W przypadku spóźnienia nie dłuższego niż kilka dni mamy jeszcze szansę na uniknięcie kary. Przede wszystkim należy jak najszybciej wysłać należne rozliczenie podatkowe. Następnie musimy wysłać do urzędu skarbowego tak zwany czynny żal. Jest to pismo, które stanowi poniekąd donos na samego siebie. Poprzez dostarczenie czynnego żalu informujemy urząd, iż spóźniliśmy się z wypełnieniem deklaracji w terminie, wyjaśniamy powód oraz okoliczności opóźnienia. Czynny żal należy zaadresować do naczelnika właściwego urzędu skarbowego i złożyć ją osobiście lub wysłać pocztą. Dzięki temu co prawda nie odzyskamy utraconych już przywilejów, ale najprawdopodobniej unikniemy kary pieniężnej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here