fot. Pexels,com

Rozwój nowoczesnych technologii oznacza również poszerzanie się możliwości łączenia ich. Wiele osób decyduje się na wykorzystanie telewizora jako monitora podłączonego do komputera. Czy takie rozwiązanie ma sens?

Jak połączyć komputer i telewizor?

Gdy rozważamy zakup telewizora, przeglądamy wszystkie możliwości, jakie mogą przed nami otworzyć poszczególne modele. W końcu w sklepach znajdziemy ich setki, a na pierwszy rzut oka różnice między nimi są naprawdę trudne do wyłapania. Inny model sprawdzi się najlepiej jako telewizor dla konsolowych graczy, a inny jako telewizor do sypialni. Choć nikt nie broni nam używać tego samego urządzenia do namiętnego gamingu oraz do wieczornych seansów filmowych. Czasem klucz tkwi nie tyle w wyborze odpowiedniego modelu, ale w wiedzy i właśnie odrobinie wyobraźni. Dzięki nim jesteśmy w stanie znaleźć naszym urządzeniom naprawdę wiele zastosowań. Takim wysoce nieoczywistym wyjściem będzie podłączenie telewizora do monitora. Być może w pierwszej chwili zabrzmi to nawet nieco ekstrawagancko. Okazuje się jednak, że w praktyce jest to naprawdę łatwe do wykonania. Naszym najlepszym przyjacielem okazuje się tu kabel HDMI. Każdy laptop powinien standardowo posiadać najzwyklejsze złącze, do którego będziemy mogli go wpiąć. A w każdym telewizorze powinniśmy standardowo móc znaleźć wejście HDMI. Tego rodzaju kabel umożliwia łatwą transmisję obrazu i dźwięku. 

fot. Pexels,com

Telewizor podłączony do komputera – co nam daje?

Tym samym to telewizor wchodzi w rolę monitora naszego komputera. Jakie mamy z tego korzyści? Najważniejszą jest oczywiście uzyskanie dostępu do znacznie większego ekranu. Warto też uwzględnić różnicę w cenie. Klasyczny monitor 43-calowy kosztuje około 2500 złotych. Telewizory o tych samych wymiarach możemy natomiast kupić już za około 1200 złotych – dwukrotnie mniej. Podłączony do komputera telewizor zastępujący zwykły monitor to bez wątpienia opcja wyjątkowo atrakcyjna dla graczy. Do tej pory miłośnicy gier komputerowych byli zmuszeni zmieścić się przy biurku i korzystać z niewielkiego ekranu. To może być mocno uciążliwe chociażby gdy chcemy równocześnie dzielić ekran z drugim uczestnikiem gry, ale nie tylko wtedy. Telewizor LED znacznie lepiej od monitora poradzi sobie z wyświetlaniem obrazu w wysokiej jakości przy dużym nasłonecznieniu. Technologie OLED i QLED znacząco przewyższają z kolei monitory gdy chodzi o bogactwo palety kolorów. Mamy szansę uniknąć drażniących zjawisk, takich jak zaciemnienie ekranu gdy patrzymy na niego pod innym kątem niż standardowy. 

fot. Pexels,com

Kiedy telewizor sprawdzi się w tej roli?

Z drugiej strony monitory znacznie lepiej sprawdzą się, gdy chcemy wyświetlany obraz oglądać naprawdę z bliska. W końcu to do właśnie takiej aktywności je zaprojektowano. By docenić jakość obrazu na telewizorze, musimy się choć trochę oddalić od ich ekranu. Co do zasady powinniśmy utrzymywać wzrok w odległości liczącej 4,5 centymetra na każdy cal przekątnej, o ile mamy telewizor HD, Full HD lub wyższej kategorii. Jeśli natomiast interesuje nas model UHD, liczbę cali powinniśmy przemnożyć przez 2,5 centymetra odległości. Telewizor podłączony do komputera może być kapitalnym sposobem na oglądanie filmów, seriali czy ulubionych programów rozrywkowych. Można też wykorzystać go przy przedstawianiu prezentacji multimedialnych. Właściwie w każdej sytuacji, w której mamy szersze grono odbiorców. Telewizor do pracy przy komputerze może się jednak sprawdzić gorzej, gdy korzystamy z najrozmaitszych programów graficznych, precyzyjnych programów przeznaczonych do wykonywania projektów itp. To więc opcja, która bardziej nadaje się do zapewniania rozrywki. Z drugiej strony telewizor ma inne zalety, których monitor nie ma. Warto wspomnieć chociażby telewizory z trybem ambient. Dają nam one możliwość wykorzystania odbiornika również kiedy nie jest włączony. Może to być między innymi funkcja ozdobna lub informacyjna.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here