fot. Pexels.com

Czy jest coś, w czym powinna się orientować każda osoba funkcjonująca na polskim rynku pracy? Jeśli tak, to są to podstawowe różnice między trzema rodzajami umów występującymi w systemie prawnym naszego kraju.

Umowa o pracę – precyzyjne regulacje…

Jak możemy się domyśleć po samej nazwie, to podstawowa przewidziana prawnie forma zatrudnienia. Znacząco różni się ona od umowy-zlecenie oraz umowy o dzieło, które często zbiorczo nazywamy umowami cywilnoprawnymi. Warto zacząć od tego że te dwa rodzaje umów przeciwieństwie do umowy o pracę nie muszą być zawarte na piśmie. Jak znów powie nam sama nazwa umowy cywilnoprawne regulowane są przez kodeks cywilny. Ten zaś nie precyzuje, jakie dokładnie zapisy muszą znaleźć się w dokumencie. Inaczej jest w przypadku umowy o pracę. Kodeks pracy precyzyjnie określa jej zawartość. Powoduje to również wiele innych szczegółowych regulacji. Pracodawca w przeciwieństwie do zleceniodawcy wyznacza pracownikowi konkretne miejsce wykonywania pracy. Co więcej, jako pracownicy musimy co do zasady podporządkować się przełożonym i ich poleceniom. Jako zleceniobiorcy, wykonujemy dla danej osoby jedynie ściśle określone czynności cywilnoprawne. Nie mamy więc najmniejszego obowiązku spełniać żadnych jej dodatkowych życzeń. 

fot. Pexels.com

…ale także sporo przywilejów

Ściśle określone są obowiązki pracownika wobec pracodawcy, ale tak samo działa to w drugą stronę. Umowa o pracę daje sporo przywilejów pracowniczych. Na pierwszym miejscu znajduje się chyba prawo do płatnego, corocznego i nieprzerwanego urlopu wypoczynkowego. Przepisy kodeksu pracy ściśle ograniczają także możliwość zwolnienia. Kobietom w ciąży, osobom niepełnosprawnym oraz starszym pracownikom znajdującym się w okresie przedemerytalnym, którzy zostali zatrudnieni na podstawie umów o pracę, przysługuje specjalne ochrona przed zwolnieniem. Dla porównania wypowiedzenie umowy zlecenia pracodawca może nam wręczyć z dnia na dzień. Również wtedy, gdy zajdziemy w ciąży czy przydarzy nam się poważny wypadek powodujący uszczerbek na zdrowiu.

Osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę mają mocno ograniczoną odpowiedzialność materialną. Zleceniobiorca odpowiada natomiast co do zasady za ewentualną szkodę wyrządzoną osobie trzeciej całym swoim majątkiem. Jeśli chce, by było inaczej, może próbować wynegocjować uwzględnienie odpowiedniego zapisu w umowie-zleceniu. Ewentualnie wykupić ubezpieczenie chroniące od odpowiedzialności cywilnej. Nie można wreszcie nie wspomnieć o tym, że umowa o pracę jest oskładkowana. Mamy dzięki temu ubezpieczenie zdrowotne. Oprócz składki do NFZ od naszego wynagrodzenia odprowadzane jest również kilka rodzajów ubezpieczeń społecznych. 

fot. Pexels.com

A co z umowami cywilnoprawnymi?

Dla porównania w przypadku umowy-zlecenia w niektórych sytuacjach nie odprowadza się składek do ZUS. Chodzi między innymi o zleceniobiorców będących uczniami lub studentami przed ukończeniem 26. roku życia. Od umowy o dzieło składki nie są zaś w ogóle odprowadzane, a osoba wykonująca pracę na takiej podstawie nie będzie więc ubezpieczona zdrowotnie. Umowa-zlecenie jest również bliższa umowie o pracę z tego powodu, że od 1 stycznia 2017 roku obejmuje ją minimalna stawka godzinowa. Osób zatrudnionych na podstawie umowy o dzieło ten przepis nie dotyczy. Główna różnica między umową-zleceniem a umową o dzieło to odpowiedzialność za wykonanie pracy.

Przy umowie-zleceniu zleceniobiorca nie odpowiada za ostateczny efekt swoich starań. Musi jedynie należycie wykonać czynność określoną w umowie. Na koniec wypada wspomnieć także o niestandardowym sposobie rozliczania się między pracownikiem a pracodawcą, jakim jest B2B. Warto orientować się także w innych możliwościach aktualnego rynku pracy. Przyda nam się chociażby wiedza o wyjątkowo popularnym dziś zjawisku, jakim jest praca zdalna (a przy okazji o tym, jaka jest najbardziej opłacalna praca zdalna). Dobrze jest także umieć rozliczyć swój PIT online – to obowiązek każdego odpowiedzialnego pracownika.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here